2012-07-08 17:05:25Karp przed obiadem Adama Piotrowskiego - 15,45kg

Autor: administrator
Karp przed obiadem Adama Piotrowskiego - 15,45kg

Wczesnym rankiem 10 czerwca 1988 roku Adam Piotrowski wraz z kolegą Frankiem Skrzypczakiem, wypłynął na uprzednio zanęcone łowisko na Jeziorze Sławskim.


Około godz. 9.00 Franek na kartofla łapie karpia 7,5 kg. Gratulujemy mu udanego zacięcia. Połowy trwają nadal. Ryba nie bierze. Spławiki stoją jak sztachety w płocie. Ostatni rzut przed obiadem i ... spławik prostuje się i ucieka w prawo, zacina, żyłka 0,25mm napina się do granic wytrzymałości, ryba ucieka na głębszą wodę (już wie, że to karp), żyłka plącze się pod szpulą, 20 m żyłki w palcach, wiatr plącze ją jeszcze bardziej, kij trzeszczy, ręce bolą, Franek pomaga, rozplątuje żyłkę, walka trwa!!! Karp się nie pokazuje, chodzi w lewo i w prawo, Adam powtarza sobie w myśli -... tylko nie szarp, bo się zerwie...-, zmienia ręce, palą papierosy.

 

Po godzinie ryba jest przy łodzi, wchodzi pod dno łódki, widać ogon, jest ogromny, napięcie rośnie, wreszcie ryba pojawia się, chwyta przepascisty podbierak Franka, ryba ląduje w łodzi. Nogi uginają się jak galareta, patrzy i nie wierzy. Na brzegu okazuje się, że karp zacięty jest z boku otworu gębowego, tuż pod prawym okiem. Może dlatego tak mocno nie walczył? Piękny połów - 15,45kg. Wznoszą toast.

 

Gratulujemy Adamie i Franku.


« powrót do aktualności

Wykonanie: Creosoft.pl © 2005 - 2026 Energetyk 4