2006-10-10 17:15:00Zakończenie Sezonu 2006
Autor: Kamila
Godzina 7.00- Odra, jest chłodno, nie pada, ale płaszcze i parasole są w pogotowiu. Wszyscy mieszają już zanętę w swoich olbrzymich wiadrach ( dwóch, trzech, a nawet czterech, bo przecież jedno to stanowczo za mało). Prezes sprawdza obecność. Są prawie wszyscy, którzy się zapisali, każdemu zależy na punktach do klasyfikacji łącznej, bo głównie o to toczy się walka w ten sobotni ranek.
Niektórzy za pomocÄ… dopingu(pod postaciÄ… browara), próbujÄ… rozluźnić atmosferÄ™, ale i tak każdy wie, że dziÅ› rywalizacja bÄ™dzie ostrzejsza niż zwykle. Rozpoczyna siÄ™ losowanie. Liderzy najwyraźniej nie majÄ… szczęścia… oj bÄ™dzie siÄ™ dziaÅ‚o!
Â
RuszajÄ… wszyscy zawodnicy, kto pierwszy dotrze na swoja tamÄ™? PÄ™dza… samochodami, rowerami, niektórzy pomykajÄ… niczym duchy… Gdy nawet spóźnieni odnajdÄ… wreszcie swoje miejsce, rozpoczyna siÄ™ rozkÅ‚adanie. RowerzyÅ›ci jak zwykle szybciej od innych, sprawnie, wnoszÄ… na tamÄ™ swoje sprzÄ™ty, ale lenie samochodowe potrzebujÄ… wiÄ™cej czasu. WyciÄ…gajÄ… powoli kilogramy żelaza z bagażnika: platformy, sztyce, siedziska, nie wspominajÄ…c już o kilku wÄ™dkach. Godzina 8.55, pada komenda: „Wolno nÄ™cić!”- sÄ™dziuje Koluniu Jerzy Libert.
Â
Rozpoczyna siÄ™ bombardowanie, czyli skuteczne odstraszanie ryb, do wody trafia wszystko co nosi nazwÄ™ zanÄ™ty, włącznie z ziemniakami i makaronem z wczorajszego obiadu, ewentualnie dociążonego glinÄ…. 9.00, Å‚owimy, w wodzie leżą już różnego rodzaju przynÄ™ty: maÅ‚e, duże, biaÅ‚e, czerwone robaczki, castry, ochotka, dżdżownice i Bóg wie co jeszcze. Każdy zastanawia siÄ™ nad jednym: na co dziÅ› ta ryba bÄ™dzie miaÅ‚a ochotÄ™? Mija 30 minut. Od czasu do czasu zaczyna kropić deszcz, ale wÄ™dkarzom niewiele to przeszkadza. Niektórzy zaczynajÄ… uskuteczniać już spacery brzegiem tamy…najwyraźniej ryba nie bierze. Czas pÅ‚ynie bardzo szybko, wreszcie znów daje siÄ™ sÅ‚yszeć okrzyk brodatego sÄ™dziego:” Koniec zawodów!” MaÅ‚o kto koÅ„czy Å‚owienie w miejscu w którym pierwotnie usiadÅ‚.
Â
Pora siÄ™ zwinąć, zawodnicy wracajÄ… pod leÅ›niczówkÄ™. Przy wadze okazaÅ‚o siÄ™ że wyniki nie sÄ… najlepsze, ryba nie żerowaÅ‚a zbyt intensywnie(pojedyncze krÄ…piki, leszcze, ale przede wszystkim klenie). Najlepszy wynik wÅ›ród seniorów uzyskaÅ‚ PaweÅ‚ Dera (4180g.), dalej uplasowali siÄ™: JarosÅ‚aw Bodak (3280g.) i StanisÅ‚aw Danecki (2720g.). W juniorach zwyciężyÅ‚ Mateusz Bodak (1380g). O kolejnych miejscach decydowaÅ‚a już niekiedy jedna maÅ‚a rybka. Lider klasyfikacji łącznej znalazÅ‚ siÄ™ poza dziesiÄ…tkÄ…. Dzisiejszy zwyciÄ™zca PaweÅ‚ Dera ufundowaÅ‚ mu najnowszy „Poradnik wÄ™dkarski”. Po takiej lekturze na rozpoczÄ™cie sezonu 2007 na pewno bÄ™dzie najlepszy.
Â
ZwyciÄ™zcy wybrali sobie nagrody, ale nawet Ci którym siÄ™ nie poszczęściÅ‚o nie odjechali z pustymi rÄ™kami. Od Pana Prezesa otrzymali nagrody pocieszenia, czyli nowe spÅ‚awiki. W miÅ‚ej atmosferze, wgryzajÄ…c siÄ™ w kruszynowe kieÅ‚baski, zawody dobiegÅ‚y koÅ„ca. Wszyscy pożegnali siÄ™ … i z entuzjastycznym okrzykiem: „Do wiosny!” sezon wÄ™dkarski 2006 w kole nr 4 zostaÅ‚ uznany za zakoÅ„czony.
Â
Zapewne później, w domowym zaciszu, osoby posiadajÄ…ce Internet zaczęły przeliczać punkty w tabeli wyników… ale to już zupeÅ‚nie inna historia =)